Globalna wioska to inaczej nasz świat, w którym moża bez przeszkód
porozumieć się z drugą osobą bez konieczności wychodzenia z domu
(np.telefonem, komputerem itp)
globalną wioską można nazwać inaczej internet ponieważ można
porozumiewać się w nim z innymi , no i wogóle wszystkie ważne rzeczy
dowiadujemy się w kilka chwil po ich dokonaniu się.
czwartek, 7 maja 2015
Globalna wioska
Termin "globalna wioska" łączy sie ściśle z nowoczesnymi środkami
przekazu, szczególnie z dostępem do internetu, czy telefonem komórkowym.
Dziś każdy, niezależnie od tego, gdzie mieszka może mieć dostęp do
nowoczesnych technologii, dzięki którym ma również dostęp do wszystkich,
ważnych i nieważnych, informacji. Informacje są przekazywane bardzo
szybko i to, czego dowiem się z mediów jutro rano, dostępne będzie w
każdym zakątku świata.
świat wielkich różnic
Wiek XX
Wśród wybitniejszych krytyków, którzy wypowiadali się o kulturze masowej znajdują się tacy autorzy jak: Lewis Mumford, Emil Lederer, Edgar Morin, Joffre Dumazedier, Gustave Le Bon, Queenie Dorothy Leavis, F. R. Leavis (krytyka amerykanizacji), Jose Ortega y Gasset (Bunt mas), Dwight Macdonald (Teoria kultury masowej), Georges Duhamel, Ernest van Haag (Szczęścia i nieszczęścia nie umiemy mierzyć), Edward Shils, Clement Greenberg (Awangarda i kicz), Harold Rosenberg, David Riesman (Samotny tłum), Allan Bloom (Umysł zamknięty), Paul Johnson.
Wśród krytyków polskich, którzy zaprezentowali krytykę z pozycji elitarystycznej, można wymienić takich autorów jak: Jerzy Szaniawski (Fortepian), Stanisław Ignacy Witkiewicz (O upadku uczuć metafizycznych) Czesław Miłosz (Kultura masowa), Marcin Czerwiński (Pytając o cywilizacje), Teresa Bogucka (Triumfujące profanum), Bartłomiej Dobroczyński (III Rzesza popkultury i inne stany).
Za progiem umasowienia, po I wojnie światowej krytyka kultury masowej biegnie podobnym torem choć znacznie się różnicuje.
Ciekawie wobec rosnącego umasowienia i utowarowienia kultury postąpił Stanisław Ignacy Witkiewicz. Mimo, że jego prace artystyczne cieszyły się uznaniem, przyjął, że je twórczość to już nie sztuka tylko rzemiosło, które podlega takim samym regułom rynku jak każda inna zwykła działalność gospodarcza. Założył Firmę Portretową, której działalność polegała na tworzeniu obrazów na zamówienie dla każdego kto tylko uiścił odpowiednią kwotę (najczęściej były to portrety zlecane przez jego znajomych). Postępowanie takie miało być symbolem końca prawdziwej sztuki, która już nie jest w stanie wyrażać Czystej Formy, pierwotnego składnika odwołującego się bezpośrednio do wrażliwości odbiorcy i jego "uczuć metafizycznych" (O upadku uczuć metafizycznych).
Duży rozgłos zyskały publikacje hiszpańskiego filozofa Ortegy y Gasseta. Elitarystyczne stanowisko Ortegi, notabene przyjęte zapewne w dużej mierze z uwagi na jego szlacheckie pochodzenie, przypomina krańcowo antydemokratyczne podejście Nietzschego i absolutny katastrofizm Spenglera. W bardziej psychologistycznej aniżeli socjologistycznej filozofii Ortegi widoczne są też wpływy dyletanckiego psychologizmu Gustave Le Bona (który w początkach wieku oddziaływał też na socjologię m.in. przez Roberta Parka lecz w latach 30. XX wieku był już przez akademików traktowany ze znaczną rezerwą). W porównaniu do stosunkowo ścisłych i konkretnych analiz kultury masowej jakie w tym czasie stworzyli socjolodzy w Ameryce (Emil Lederem), a także nieco wcześniej we Francji (Edgar Morin, Joffre Dumazedier) ujecie Ortegi stanowi próbę znacznie szerszego ujęcia teoretycznego, w którym brak jednak odpowiedniego rygoru metodologicznego. Zasadnicza praca Ortegi odnosząca się do kultury masowej drukowana była od 1929 roku w formie artykułów i ostatecznie w 1930 roku wydana została jako praca zwarta pod tytułem Bunt mas (La rebelión de las masas). Zgodnie z teorią Ortegi szybki przyrost demograficzny nie szedł w parze z adopcją wyższych form kultury co doprowadziło do powstania nowego typu ludzkiego, którego charakteryzuje prostota i swoiste barbarzyństwo. Taki typ odznacza się nihilizmem moralnym, skłonnościami do hedonizmu i konsumpcji, praktycznym podejściem, z którego wyrugowano wszelkie teoretyczne rozważania potrzebne nauce do rozwoju (taki „dziki” typ choć zamiłowaniem obdarza przykładowo samochód to nie ma jednak zrozumienia dla skomplikowanych zasad, które potrzebne są do jego zaprojektowania i wytworzenia). Do tego typu Ortega zaliczył ludzi ze wszystkich warstw społecznych i różnych grup zawodowych, również wszelkich intelektualistów pozbawionych prawdziwie humanistycznej kultury – wszystkich tych, którzy nie starają się bezinteresownie zgłębiać zawiłości cywilizacji (w tym techników, lekarzy, nauczycieli i uczonych). Filozofia Ortegi wpisuje się więc w tradycyjną europejską tendencję do przeciwstawiania sobie niższej sfery zaspokajania praktycznych potrzeb ze sferą wyższej kultury duchowej.
czwartek, 30 kwietnia 2015
Historia koła i pojazdów
| Zobacz hasło pojazd w Wikisłowniku |
Pojazdy można podzielić na (niektóre z podkategorii krzyżują się nawzajem):
- pojazdy lądowe:
- pojazdy ziemno-wodne
- pojazdy kosmiczne
- pojazdy podwodne
czwartek, 23 kwietnia 2015
Technika wokół nas
Po II wojnie kula ziemska została już podzielona i politycy wskazali
ludziom inne jeszcze nie zajęte terytorium poza powierzchnią Ziemi –
Kosmos. Odbyło się to z podpowiedzią wojskowych, którzy w niby cywilnych
programach kosmicznych znaleźli dodatkowo finansowany poligon badań i
rozwoju potężnych rakiet.
Kosmos w rozumieniu tych programów, to cienka otoczka Ziemi sięgająca kilkuset, może kilku tysięcy kilometrów, Księżyc i ewentualnie najbliższe planety, Mars i Wenus. Fantazje niektórych pisarzy sięgały też najbliższych nam gwiazd.
Po 50 latach od chwili, gdy pierwsze rakiety uwolniły się od przyciągania ziemskiego, okazało się (co było wiadomo od początku), że w Kosmosie nie znajdziemy nic materialnego, czego pozyskanie usprawiedliwiłoby ponoszone koszty eksploracji.
Skały Księżyca są podobne do ziemskich a szybko przebiegające na nim procesy geologiczne nie rozwarstwiły minerałów i surowców w takim stopniu jak na Ziemi. Transport z Księżyca tych zwykłych skał kosztowałby tysiące razy więcej niż pozyskanie na Ziemi najdroższych minerałów. Również baza wojskowa na Księżycu widoczna jak „na patelni” nie miałaby większego znaczenia.
Kosmos jest jednak niewyobrażalnie wielki a przy tym przeraźliwie pusty. Obecne silniki rakietowe, stanowiące w zasadzie kres możliwości technologicznych, z trudem pokonują przyciąganie grawitacyjne Ziemi. Później w Kosmosie pozostaje już niewiele paliwa i rakieta może być dodatkowo rozpędzana do szybkości kilku kilometrów na sekundę. Podróż z taką szybkością do najbliższej gwiazdy trwałaby setki tysięcy lat.
Oferta posiadania na własność odległej gwiazdy może być atrakcyjna tylko dla największych snobów. Gdyby jednak rozdzielić pomiędzy ludzi żyjących obecnie na Ziemi wszystkie gwiazdy naszej Galaktyki, to każdy mógłby być „właścicielem” kilkudziesięciu gwiazd. Ale na naszej Galaktyce świat się nie kończy. W zasięgu teleskopów jest kilkadziesiąt miliardów galaktyk a każda licząca setki miliardów gwiazd. Trudno sobie nawet wyobrazić, że ten ogrom przestrzeni i obiektów kosmicznych jest stworzony dla ludzi.
Od dawna ludzi nurtuje pytanie, czy poza Ziemią rozwinęło się gdzieś życie. Poszukując form życia poza Ziemią, musimy najpierw zastanowić się nad cechami, które musi mieć to, co nazywamy żywą materią. Proste definicje, takie jak zdolność do wzrostu i rozmnażania, zawodzą, gdyż można podać wiele paradoksalnych przykładów . Część 2 będzie jutro o godz 15:30
Kosmos w rozumieniu tych programów, to cienka otoczka Ziemi sięgająca kilkuset, może kilku tysięcy kilometrów, Księżyc i ewentualnie najbliższe planety, Mars i Wenus. Fantazje niektórych pisarzy sięgały też najbliższych nam gwiazd.
Po 50 latach od chwili, gdy pierwsze rakiety uwolniły się od przyciągania ziemskiego, okazało się (co było wiadomo od początku), że w Kosmosie nie znajdziemy nic materialnego, czego pozyskanie usprawiedliwiłoby ponoszone koszty eksploracji.
Skały Księżyca są podobne do ziemskich a szybko przebiegające na nim procesy geologiczne nie rozwarstwiły minerałów i surowców w takim stopniu jak na Ziemi. Transport z Księżyca tych zwykłych skał kosztowałby tysiące razy więcej niż pozyskanie na Ziemi najdroższych minerałów. Również baza wojskowa na Księżycu widoczna jak „na patelni” nie miałaby większego znaczenia.
Kosmos jest jednak niewyobrażalnie wielki a przy tym przeraźliwie pusty. Obecne silniki rakietowe, stanowiące w zasadzie kres możliwości technologicznych, z trudem pokonują przyciąganie grawitacyjne Ziemi. Później w Kosmosie pozostaje już niewiele paliwa i rakieta może być dodatkowo rozpędzana do szybkości kilku kilometrów na sekundę. Podróż z taką szybkością do najbliższej gwiazdy trwałaby setki tysięcy lat.
Oferta posiadania na własność odległej gwiazdy może być atrakcyjna tylko dla największych snobów. Gdyby jednak rozdzielić pomiędzy ludzi żyjących obecnie na Ziemi wszystkie gwiazdy naszej Galaktyki, to każdy mógłby być „właścicielem” kilkudziesięciu gwiazd. Ale na naszej Galaktyce świat się nie kończy. W zasięgu teleskopów jest kilkadziesiąt miliardów galaktyk a każda licząca setki miliardów gwiazd. Trudno sobie nawet wyobrazić, że ten ogrom przestrzeni i obiektów kosmicznych jest stworzony dla ludzi.
Od dawna ludzi nurtuje pytanie, czy poza Ziemią rozwinęło się gdzieś życie. Poszukując form życia poza Ziemią, musimy najpierw zastanowić się nad cechami, które musi mieć to, co nazywamy żywą materią. Proste definicje, takie jak zdolność do wzrostu i rozmnażania, zawodzą, gdyż można podać wiele paradoksalnych przykładów . Część 2 będzie jutro o godz 15:30
czwartek, 16 kwietnia 2015
powitanie
Witam od dziś będziemy uczyć was z lekcji historii.
Ja nazywam się Damian wraz z kolegą Dawidem będziemy pomagać wam w trudnościach np: zagadnienia na kartkówki , sprawdziany.
Ja nazywam się Damian wraz z kolegą Dawidem będziemy pomagać wam w trudnościach np: zagadnienia na kartkówki , sprawdziany.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)