Po II wojnie kula ziemska została już podzielona i politycy wskazali
ludziom inne jeszcze nie zajęte terytorium poza powierzchnią Ziemi –
Kosmos. Odbyło się to z podpowiedzią wojskowych, którzy w niby cywilnych
programach kosmicznych znaleźli dodatkowo finansowany poligon badań i
rozwoju potężnych rakiet.
Kosmos w rozumieniu tych programów, to cienka otoczka Ziemi sięgająca
kilkuset, może kilku tysięcy kilometrów, Księżyc i ewentualnie
najbliższe planety, Mars i Wenus. Fantazje niektórych pisarzy sięgały
też najbliższych nam gwiazd.
Po 50 latach od chwili, gdy pierwsze rakiety uwolniły się od
przyciągania ziemskiego, okazało się (co było wiadomo od początku), że w
Kosmosie nie znajdziemy nic materialnego, czego pozyskanie
usprawiedliwiłoby ponoszone koszty eksploracji.
Skały Księżyca są podobne do ziemskich a szybko przebiegające na nim
procesy geologiczne nie rozwarstwiły minerałów i surowców w takim
stopniu jak na Ziemi. Transport z Księżyca tych zwykłych skał
kosztowałby tysiące razy więcej niż pozyskanie na Ziemi najdroższych
minerałów. Również baza wojskowa na Księżycu widoczna jak „na patelni”
nie miałaby większego znaczenia.
Kosmos jest jednak niewyobrażalnie wielki a przy tym przeraźliwie
pusty. Obecne silniki rakietowe, stanowiące w zasadzie kres możliwości
technologicznych, z trudem pokonują przyciąganie grawitacyjne Ziemi.
Później w Kosmosie pozostaje już niewiele paliwa i rakieta może być
dodatkowo rozpędzana do szybkości kilku kilometrów na sekundę. Podróż z
taką szybkością do najbliższej gwiazdy trwałaby setki tysięcy lat.
Oferta posiadania na własność odległej gwiazdy może być atrakcyjna
tylko dla największych snobów. Gdyby jednak rozdzielić pomiędzy ludzi
żyjących obecnie na Ziemi wszystkie gwiazdy naszej Galaktyki, to każdy
mógłby być „właścicielem” kilkudziesięciu gwiazd. Ale na naszej
Galaktyce świat się nie kończy. W zasięgu teleskopów jest kilkadziesiąt
miliardów galaktyk a każda licząca setki miliardów gwiazd. Trudno sobie
nawet wyobrazić, że ten ogrom przestrzeni i obiektów kosmicznych jest
stworzony dla ludzi.
Od dawna ludzi nurtuje pytanie, czy poza Ziemią rozwinęło się gdzieś
życie. Poszukując form życia poza Ziemią, musimy najpierw zastanowić się
nad cechami, które musi mieć to, co nazywamy żywą materią. Proste
definicje, takie jak zdolność do wzrostu i rozmnażania, zawodzą, gdyż
można podać wiele paradoksalnych przykładów . Część 2 będzie jutro o godz 15:30
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz